Amazonia brazylijska

Amazonka - największa rzeka świata.

Amazonka – największa rzeka świata.

Amazonia, czyli największy las tropikalny na świecie obejmuje niemal połowę terytorium Brazylii, która jest tak samo znana z posiadania największej różnorodności przyrodniczej na świecie jak i z największej skali zniszczenia tej właśnie przyrody, spowodowanej działalnością człowieka.
Tu rzeki to odpowiedniki dróg. Amazonka z tysiącami swoich dopływów stanowi sieć komunikacyjną dla wszystkich mieszkańców tego obszaru. Oczywiście w dzisiejszych czasach istnieją samoloty ale lądują one tylko w większych miastach, z których i tak trzeba dopłynąć statkiem, łódką czy czymkolwiek co unosi sie na powierzchni wody do miasteczek i wiosek rozsianych gdzieś nad brzegami rzek.
W mieście Tabatinga położonym w punkcie trzech granic – Peru, Brazylii i Kolumbii wszystko poszło łatwo, nie trzeba nawet było starać się o bilet tylko znaleźć port, rozwiesić hamak na pokładzie i poczekać na człowieka, który sprzedaje bilety. Rozkłady rejsów istnieją ale dokładność czasu odpłynięcia liczy się w godzinach. Trzeba swoje przeczekać.
Podróż statkiem z miejsca trzech granic do Manaus położonego w środku wielkiej dżunglii zajmuje 3 długie dni, dni gdzie człowiek trwa zjadając ryż z kawałeczkami kurczaka dwa razy dziennie, a wieczorem popija piwo na górnym pokładzie. Ale mimo niezbyt dobrych warunków, podróż amazońskim statkiem ma swój niepowtarzalny klimat. Po trzech dniach dotarłem do miejsca gdzie ciemne wody rzeki Rio Negro wpadają do mętnych wód Amazonki. W tym miejscu powstało jedno z największych miast Brazylii i największy ośrodek gospodarczy i administracyjny amazonii brazylijskiej.

Centrum Manaus.

Centrum Manaus.

Manaus zostało założone w roku 1669 ale to XIX wiek był okresem najszybszego rozwoju miasta za sprawą boomu kauczukowego. Rewolucja przemysłowa spowodowała ogromny wzrost zapotrzebowania na kauczuk. W tym okresie wielu mieszkańców miasta dorobiło się niewyobrażalnych fortun a miasto zyskało wiele luksusów nowoczesnej metropolii jak transport publiczny, system wodociągów, telefonię, prąd ale też pomniki, kasyna, banki i pałace. Kiedy nasiona kauczukowca zostały skradzione przez Anglików w celu założenia plantacji w Malezji i Afryce, Brazylia straciła swój monopol. Ceny drastycznie spadły i był to pierwszy cios dla gospodarki miasta, a ostatecznym gwoździem do trumny było wynalezienie kauczuku syntetycznego.

Wnętrze Teatro Amazonas.

Wnętrze Teatro Amazonas.

Miasto zyskało nawet miano Paryża tropików za sprawą Opery Manaus – Teatro Amazonas. Opera to symbol dawnej świetności miasta. Budynek, który powstał w czasach największej świetności Manaus zbudowany został w stylu klasycystycznym z materiałów importowanych z Europy. Budowa rozpoczęła się w roku 1884 a oficjalne otwarcie nastąpiło w sylwestra roku 1896 wykonaniem włoskiej opery La Gioconda. Sufit wewnątrz opery pomalowany jest w taki sposób, żeby sprawiał wrażenie jakby spoglądało się spod wieży Eiffla w Paryżu. Opera jest dostępna dla zwiedzających.

W chwili obecnej miasto znowu przeżywa okres rozkwitu za sprawą ustanowienia specjalnej strefy ekonomicznej w roku 1960 i jest ono jednym z największych ośrodkow gospodarczych i handlowych kraju a na pewno najważniejszym miastem północnej Brazylii.

Port w Manaus.

Port w Manaus.

Kolejny etap amazońskiego spływu rzeką, który zaczynał się w Manaus nie był już tak łatwy jak w Tabatinga. Po pierwsze pracownicy statku mieli problemy z moim biletem, który kupiłem na drugi, lepszy pokład po cenie biletu na najniższy pokład. Bilet się zgadzał ale nie napisana przez sprzedającego cena, po długich negocjacjach i próbach wejścia na należny pokład w końcu się udało ale nie było to zbyt przyjemne. Lekcja na przyszłość: Trzeba było zapłacić utargowaną cenę a poprosić o wpisanie tej wyższej. Statek miał wypłynąć o 12 w południe, a wypłynął 20 minut po północy. Z jakiego powodu? W pewnym momencie kazano wszystkim pasażerom opuścić pokład a później zajęło trzy godziny żeby wszyscy mogli wejść z powrotem, nie wiem do teraz jaki był powód całego zamieszania. Dodać do tego jeszcze standardowe kilka godzin spóźnienia i na zegarach był już następny dzień.

Z Manaus to kolejne 4 dni wolnym statkiem amazońskim w hamaku do portowego Belém na wybrzeżu atlantyckim. Jeśli ktoś ma dużo czasu i nie chce spędzić kolejnych 3 dni w drodze z Manaus do Belém istnieje opcja zatrzymania się w Santarém. To miejsce gdzie Amazonka jest najszersza nie licząc ujścia do oceanu i gdzie znajdują się rzeczne plaże wyglądające niemal jak morskie.

Na pokładzie statku.

Na pokładzie statku.

Większość pasażerów statku śpi na kilkupoziomowych pokładach w hamakach i ze względu na ograniczoną ilość miejsca bardzo gęsto rozwieszonych. Istnieje kilka kabin, których liczba jest bardzo niewielka a cena kilkakrotnie wyższa niż za miejsce na hamak. Dni upływają na leżeniu w hamaku, rozmowach ze współpasażerami z róznych miejsc Brazylii, kontynentu południowoamerykańskiego i oczywiście z różnych zakątków świata, czytaniu, jedzeniu, oglądaniu oddalonego o kilkaset metrów, lub kilka kilometrów brzegu rzeki i nicnierobieniu. Amazonka to najszersza rzeka świata ze średnią szerokością między 2 a 10 kilometrów.

Muzyka na pokładzie.

Muzyka na pokładzie.

Wieczorem na górnym pokładzie otwiera się sklepik z mydłem, powidłem i polepszającymi atmosferę napojami wyskokowymi. Nie trzeba wiele, żeby zaczęła się impreza. Latynoski temperament połączony z rozrywkowym towarzystwem, które przez cały dzień nie miało zbyt wiele do roboty dają gwarancję, że cały górny pokład będzie wkrótce tańczył i śpiewał. Przy okazji można było sie nauczyć sztuczek karcianych, wymienić doświadczenia podróżnicze z innymi wagabundami, dowiedzieć sie o wpływie stosowania zbrojenia w ścianach budynków na jakość odbioru w telefonach komórkowych, podszlifować swój mizerny poziom języka portugalskiego, podziwiać umiejętności taneczne tubylców, które są chyba nie do nauczenia, dla kogoś spoza Amazonii i popatrzeć w dal próbując dostrzeć jakieś światełko w mrokach wielkiego lasu.

Brzeg Amazonki.

Brzeg Amazonki.

Przez większość podróży statkiem szerokość Amazonki nie daje wiele mozliwości obserwacji tego co najciekawsze, czyli tego co jest na brzegu – ludzi mieszkających w małych chatkach i żyjących z połowu ryb, różnorodnej roślinności od małych krzaczków do wielkich koron tropikalnych drzew, zwierząt zamieszkujących dzikie tropiki. Zmienia się to trochę pod koniec podróży, bo miasto Belem nie leży bezpośrednio nad brzegami Amazonki właściwej ale nad brzegiem rzeki Pará, którą oddziela od Amazonki wyspa Marajó. Obie rzeki łączą bardzo wąskie w porównaniu z Amazonką rzeczki i wtedy można obserwować życie nad brzegami – ludzi którzy mieszkają sobie w chatkach postawionych na palach otoczonych bujną roslinnością tropikalnej dżungli.
Po 4 dniach od opuszczenia Manaus dopłynęliśmy do ostatniego przystanku mojej amazońskiej podróży. Było to w Wigilię Bożego Narodzenia roku 2006 w mieście ktorego nazwa to Belém czyli Betlejem…

, ,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz